2.8 C
Sompolno
środa, 30 listopada, 2022

KOBIETA Z PASJĄ

W Sompolnie mieszka od 60 lat. Mieszkańcom miasteczka, okolicy znana jest jako nauczycielka przedmiotów ścisłych, fizyki, techniki, informatyki, dla wielu kojarzona jest również z zakładem fotograficznym prowadzonym przez wiele lat wraz z mężem. Pani Elżbieta Filipowska nigdy nie przypuszczała, że będzie malować obrazy! Życie pokazuję, że na odkrywanie swoich talentów – zawsze jest dobry czas! Na poważnie malować zaczęła od roku 2006. Ulubioną bazą dla malarskiego pędzla stało się płótno. Wcześniej próbowała swoich sił na twardej tekturze/płycie pilśniowej. Pierwsze Jej prace tego rodzaju sztuki z sentymentem zdobią mieszkanie Państwa Filipowskich. Na pytanie kto był pierwszym wzorem, inspiratorem do tej pięknej pasji pani Elżbieta zdecydowanie odpowiada: Mój mąż, On ma talent wrodzony, odziedziczony po ojcu, odkryty w dzieciństwie. W moim domu Mama uczyła mnie szycia, robienia na drutach. Później wyszywałam obrazy, kupowało się wydrukowany na płótnie wzór i krzyżykiem wypełniało muliną. Dzisiaj chociaż nie mam wykształcenia plastycznego mogę nazwać siebie artystką – amatorką i dziękuję losowi, że zesłał na mnie twórczą wenę, czerpię z niej wielką przyjemność!  Kolejnym pytaniem skierowanym dla przesympatycznej rozmówczyni było: Co najbardziej lubi Pani malować? Najbardziej lubię malować ludzi, szczególnie kobiety, nie ukrywam, że podpieram się twórczością znanych malarzy takich jak: Andre Kohn-seria w deszczu, Andrew Atroshenko-tańczące baleriny, próbuje naśladować malarstwo Gustava Klimty, maluję Jego dzieła na dwa sposoby odtwarzając oryginał, jak i również nadaję swoją interpretację. Malowałam również portrety kobiet w czarnych kapeluszach /Jeanne Hébuterne/ wzorując się między innymi na świetnym włoskim malarzu żyjącym na przełomie XIX i XX wieku Amedeo Modiglianim…Z rozmowy dowiedziałem się, że panią Elżbietę fascynują „Słoneczniki” Van Gogha czy też obrazy przedstawiające kobietę w tańcu autorstwa współczesnego artysty Marka Spaina. Rodzima Artystka także maluję z wyobraźni, wkładając w artystyczne zajęcie całe swoje serce. Wielką frajdę sprawia Jej zadowolenie osoby, która nabywa obraz. Na pytanie jak zauważyć radość nowego właściciela dzieła- malarka odpowiada krótko: Widać ten błysk w oku! Uzupełniając temat, co opisywana bohaterka lubi malować warto dodać, że najłatwiej przychodzi Jej malowanie kwiatów, szczególnie maków i słoneczników. One…jakby malują się same.

Oczywiście jak każdy pani Elżbieta Filipowska ma swoje ulubione kolory, na pytanie które najczęściej używa odpowiada, Zdecydowanie czerwień! Nie wiem skąd to się bierze, często moje obrazy kipią kolorami, może wylewam na płótno swój impulsywny charakter? Jednocześnie w moich obrazach marzę o delikatności- dodaję rozmówczyni. Wyciszenie, spełnienie, radość tworzenia oraz myśl, że coś po sobie zostawi to są niepodważalne argumenty dla pielęgnowania i rozwijania malarstwa. Proszę zauważyć, częściej zmieniamy meble niż obrazy, przywiązujemy się do nich, przekazujemy dzieciom. Lokalna „Mistrzyni pędzla” jest również baczną obserwatorka życia kulturalnego „Naszej Małej Ojczyzny” na pytanie jak odbiera młodych artystów plastyki odpowiada- podziwiam Ich, widzę w mediach społecznościowych wystawiane prace dzieci i młodzieży, są piękne! Autorka przeszło stu obrazów, wiele z nich można obejrzeć na You Tube https://www.youtobe.com/TheEobrazy lub na Jej stronie facebookowej nie spoczywa na laurach, doskonali, ćwiczy, swój artystyczny warsztat, aktualnie należy do stowarzyszenia Senior –Art w Koninie, uczestniczy w plenerach malarskich  przebywa z ludźmi o podobnych zainteresowaniach. Do malowania farbami olejnymi, czy akrylowymi dokłada formę doskonalącą- kładzenie farby szpachelką. Znana czytelnikom Gazety Sompoleńskiej mieszkanka stolicy naszej gminy widzi i chętnie wspomaga pożyteczne akcje, piękne prace często zasilają konto między innymi finału WOŚP. Różnorodność pasji jakie odkrywamy w sobie czyni nasze życie ciekawszym, bogatszym, bardziej wartościowym, uwrażliwia nas, warto szukać może jeszcze nie odkrytych ulubionych zdolności. Zapewne jak wielu, życzę pani Elżbiecie Filipowskiej satysfakcji z każdego namalowanego obrazu, niech przenoszone na płótna emocję, uczucia czynią każdego człowieka lepszym.

Poprzedni artykułNAD JEZIOREM W LUBSTOWIE
Następny artykułDOŻYNKI W SOMPOLNIE
POWIĄZANE

Popularne wpisy

Ostatnio komentowane