Dziś jest:

Pożary traw

Autor: / Możliwość komentowania Pożary traw została wyłączona / 31 Wyświetleń / 20 marca 2015

Ostatnie tygodnie zimy przypominały bardziej aurę wiosenną.
Trawy nie tylko na łąkach i pastwiskach stały się łatwym „kąskiem” dla wypalaczy. W okresie od 1 do 11 marca br. Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Koninie odnotowało łącznie 53 pożary traw na terenie miasta i powiatu konińskiego.
W większości przypadków prawdopodobną przyczyną powstania tych pożarów były podpalenia.
Łącznie w działaniach brało udział 97 zastępów oraz 484 strażaków PSP i OSP.
Podczas takich pożarów nie tylko wytwarza się ograniczający widoczność dym, ale również może dojść do uszkodzenia bądź pożaru nieruchomości lub mienia ruchomego.
W związku z powyższym Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Koninie apeluje do mieszkańców miasta Konina i powiatu konińskiego o niewypalanie suchych traw i pozostałości roślinnych, gdyż może to doprowadzić do nieszczęśliwego zdarzenia.
Zapomina się o tym, że podczas wypalania traw wystarczy podmuch wiatru, by ogień wymknął się spod kontroli i przeistoczył w tragiczny w skutkach pożar.
Wypalanie traw w Polsce jest niechlubną tradycją, którą strażacy i inne służby od lat próbują zwalczać.
Jest to jeden z najbardziej brutalnych sposobów niszczenia środowiska naturalnego i wbrew pozorom wypalanie nie daje żadnych korzyści – ginie flora i fauna na danym terenie.
Ponadto wypalanie traw, mimo że jest niebezpieczne, jest również prawnie ZABRONIONE obowiązującymi przepisami.
Osoba przyłapana na gorącym uczynku podlega karze aresztu albo grzywny, a rolnikowi, któremu zostanie udowodniony taki czyn grozi nie tylko mandat, ale nawet zmniejszenie dopłat bezpośrednich, a w skrajnym przypadku nawet odebranie ich w danym roku.

W pożarach spowodowanych wypalaniem traw giną LUDZIE, W TYM PODPALACZE, PRZYPADKOWE OSOBY ORAZ STRAŻACY!!!
NIE WARTO RYZYKOWAĆ – NA SKUTEK JEDNEJ, NIEODPOWIEDZIALNEJ DECYZJI BARDZO ŁATWO STRACIĆ DOROBEK SWOJEGO ŻYCIA, ALE I … SAMO ŻYCIE.

Tekst: mł. kpt. Sebastian Andrzejewski, zdjęcia JRG Nr 1 w Koninie

Przeczytaj również: